Reklama
  • Środa, 2 marca 2016 (11:05)

    Miażdżyca: jak się przed nią bronić?

Ta choroba to wróg znany nie od dziś. Tym bardziej warto wiedzieć, jak zorientować się, że zaatakowała, i co robić, by zahamować jej rozwój.

Lekarze nazywają miażdżycą takie zmiany, które polegają na powstawaniu w naczyniach krwionośnych tzw. blaszek miażdżycowych. Przypominają one zaporę i utrudniają swobodny przepływ krwi.

Jest to groźne, bo może doprowadzić do niedokrwienia tkanek i narządów, w tym tych najważniejszych, jak serce czy mózg. Dlatego tak ważne jest, by wykryć miażdżycę, zanim narobi większych szkód!

Wychwytujemy pierwsze sygnały

Reklama

Bóle i zawroty głowy. Mogą ostrzegać o miażdżycy w tętnicach szyjnych i niedokrwieniu mózgu.

Szumy w uszach oraz zaburzenia równowagi – jak wyżej.

Łatwe męczenie się. Bywa sygnałem miażdżycy tętnic wieńcowych i gorszego zaopatrzenia serca w krew.

Marznięcie stóp. Jego powodem jest gorsza cyrkulacja krwi w przewężonych przez blaszki tętnicach kończyn (najczęściej jednej, rzadziej obu). Uczucie ziębnięcia może dotyczyć samych palców lub całej stopy.

Chromanie przestankowe. Polega ono na tym, że podczas chodzenia dokucza ból łydki, rzadziej stopy, uda lub pośladka, który wymusza zatrzymanie się. Po chwili odpoczynku mija, ale gdy tylko chwilę pochodzisz, znowu się pojawia.

Odległość, którą można przejść bez bólu i zatrzymywania się, lekarze nazywają dystansem chromania. Może on się nie zmieniać nawet przez kilka lat. Gdy miażdżyca jest bardziej zaawansowana, dolegliwości pojawiają się w spoczynku, zwłaszcza na leżąco.

Robimy badania układu krążenia

Lekarz rodzinny na pewno zaleci nam podstawowe testy krwi, m.in. po to, by upewnić się, że przyczyną dolegliwości jest miażdżyca tętnic, a nie inne schorzenie (np. bólu głowy - migrena, szumów usznych - uraz narządu słuchu, marznięcia stóp - skrzywienie kręgosłupa).

Lipidogram. Pokaże, jak dużo różnych związków tłuszczowych, w tym tzw. złego cholesterolu (LDL) krąży we krwi. Jeśli poziom LDL będzie podwyższony (równy 115 mg/dL lub wyższy), mogła rozwinąć się miażdżyca. Zwłaszcza jeśli równocześnie poziom tzw. dobrego cholesterolu (HDL) jest obniżony (nie wyższy niż 40 mg/dL).

Taki wynik oznacza, że w naczyniach krwionośnych znajduje się dużo „budulca” dla blaszek miażdżycowych (i prawdopodobnie doszło do pierwszych zmian).

Poziom cukru. Przy wyższym niż 100 mg/dL (na czczo) w tętnicach przybywa tzw. wolnych rodników, które wywołują w nabłonku stany zapalne – łatwiej o blaszki miażdżycowe.

Pomiar ciśnienia krwi. Gdy jest za wysokie (powyżej 139/89 mmHg), uszkadza wnętrze tętnic, robią się one podatne na miażdżycę.

Próba wysiłkowa. Lekarz może uznać, że warto ją dodatkowo zrobić, gdy mamy nieprawidłowe wyniki podstawowych testów, a do tego uskarżamy się na brak sił i zmęczenie odczuwane przy niewielkim wysiłku oraz pojawiający się wtedy ból w klatce piersiowej.

Zaleci wówczas konsultację u kardiologa, który może wypisać skierowanie na to badanie.

Koronarografia. Specjalista skieruje nas na nią, gdy będzie podejrzewał zwężenie i niedrożność tętnic doprowadzających krew do serca, tzw. wieńcowych. Choć badanie nie należy do przyjemnych, dla dobra układu krążenia trzeba je zrobić!

USG doppler tętnic szyjnych. Wskazaniem do niego są, oprócz niekorzystnych wyników testów krwi, dolegliwości każące podejrzewać miażdżycę tętnic szyjnych, jak np. bóle i zawroty głowy (a także np. omdlenia).

Dzięki USG będzie można sprawdzić, gdzie dokładnie znajduje się blaszka, jak jest zbudowana i jak bardzo zwęża tętnicę.

Uwaga! Za każdym razem dopytajmy lekarza, jak przygotować się do zleconego badania.

Stosujemy leki i poddajemy się zabiegowi

Podstawową radą lekarza będzie najpewniej zmiana codziennego trybu życia na bardziej zdrowy. Niekiedy może on uznać, że układ krążenia trzeba wspomóc środkami farmakologicznymi, a nawet zabiegiem chirurgicznym.

Statyny. Działają na dwa sposoby: obniżają poziom złego cholesterolu LDL i równocześnie podwyższają dobrego – HDL. Mogą być zalecane, gdy stężenie tych dwu związków odbiega daleko od normy, miażdżyca występuje rodzinnie, układ krążenia jest obciążony dodatkowymi schorzeniami (jak otyłość, nadciśnienie, cukrzyca), zmiana trybu życia na bardziej zdrowy jest utrudniona (bo np. znaczna nadwaga ciała ogranicza aktywność fizyczną, a przyzwyczajenia żywieniowe są silne).

Minusem statyn jest to, że trzeba je brać przez całe życie. Dlatego lekarz, zanim je przepisze, dokładnie sprawdza stan zdrowia pacjenta, by upewnić się, że statyny są konieczne.

Fibraty. Są stosowane przy wysokim poziomie tzw. trójglicerydów (szkodliwych dla układu krążenia tak samo, jak LDL) i niskim dobrego cholesterolu HDL. Mogą być odstawione, gdy wyniki wrócą do formy.

Angioplastyka. Za pomocą tego zabiegu można poszerzyć mocno zwężoną tętnicę wieńcową (i zmniejszyć ryzyko zawału). Umieszcza się w niej specjalną sprężynkę (tzw. stent) – bezterminowo. Angioplastykę wykonuje się podczas badania koronarograficznego.

Pytamy o pomocne suplementy diety

Gdy zmiany w tętnicach są niewielkie, można im zaradzić za pomocą środków z miłorzębem japońskim. To zioło pobudza naczynia krwionośne do wydzielania tlenku azotu.

Pod jego wpływem zmniejsza się napięcie tętnic i tzw. opór naczyniowy. Wiadomo też, że stosowanie miłorzębu japońskiego może poprawić ukrwienie mięśnia sercowego.

Jak tworzy się blaszka?

Cząsteczki złego cholesterolu zostają wchłonięte przez większe komórki, tzw. makrofagii.

Tak powstają tzw. komórki piankowe, które gromadzą się na ściance tętnicy pod postacią blaszki miażdżycowej.

Dlaczego miażdżycy nie wolno lekceważyć

Może dojść do tzw. martwicy. Gdy blaszka miażdżycowa pęknie, powstaje zakrzep. Tętnica ulega zamknięciu. Dochodzi do nagłego niedokrwienia miejsc dotychczas zaopatrywanych w krew, np. serca, mózgu, kończyn. Konsekwencje tego mogą być bardzo poważne!

Grozi to zawałem serca i udarem mózgu. Chory może odczuwać bardzo silny ból w klatce piersiowej, trwający ponad 20 minut, narastający, nieustępujący po odpoczynku, piekący, dławiący, rozpierający, promieniujący do żuchwy, lewej ręki, na brzuch lub plecy.

Ma też sine wargi, dłonie i stopy, występu ją u niego zawroty głowy i nudności (przy zawale). Ma problemy z mówieniem, poruszaniem kończynami, jest częściowo lub całkowicie sparaliżowany (przy udarze). W obu przypadkach konieczna jest szybka pomoc lekarska.

Na kończynach dolnych występują obrzęki, owrzodzenia, zgorzele. Mogą być umiejscowione na pierwszym i piątym palcu, na pięcie, grzbiecie stopy lub łydce. Zmianom sprzyjają skaleczenia, uderzenia, otarcia, odmrożenia lub oparzenia. Łatwo o ich zakażenie. Należy pilnie skonsultować się z lekarzem.

Stajemy się bardziej aktywni

Niezależnie od tego, ile mamy lat i jak bardzo niezdrowy tryb życia dotąd prowadziłyśmy, dzięki ruchowi możemy spowodować korzystne zmiany w układzie krążenia, obniżyć ciśnienie krwi i poziom trójglicerydów, zmniejszyć ilość złego cholesterolu i zwiększyć dobrego. Oto, jak najszybciej to osiągniemy.

Spacerujmy, maszerujmy, biegajmy, zimą jeździjmy na nartach biegowych, a latem na rowerze, przez cały rok uprawiajmy aerobik w wodzie. Wtedy mięśnie są zaopatrywane w tlen, który pochodzi ze spalania tłuszczów (jest to wysiłek tzw. tlenowy). To zapobiega nadwadze, w konsekwencji zaś rozwojowi miażdżycy.

Taki wysiłek powoduje też, że zmniejsza się aktywność części układu nerwowego, która odpowiada za skurcz tętnic. Gdy naczynia krwionośne są mniej napięte, nie przyczepiają się do nich tak łatwo cząsteczki złego cholesterolu, a krew naciska z mniejszą siłą (obniża się ciśnienie tętnicze).

Unikajmy statycznego wysiłku fizycznego. Są nim np. ćwiczenia z obciążeniem na siłowni. Powodują, że zamiast tłuszczów spalane są cukry. nRuch powinien być systematyczny. Ważne jest, by poświęcać na niego min. 300 min tygodniowo (jeśli jest umiarkowanie intensywny, np. spacerujemy) lub 150 min (jeśli jest znaczny, np. biegamy). Należy to rozłożyć na 5 razy.

Pamiętajmy o uzupełnianiu minerałów traconych z potem – magnezu, potasu, wapnia. W trakcie marszu lub biegu możemy popijać wodę średnio- lub wysokozmineralizowaną. Dobrze jest też po zakończeniu aktywności spożyć dawkę antyoksydantów, np. w koktajlu z warzyw.

Poprawiamy swój sposób odżywiania

Zmiany w diecie to podstawowy lek w terapii miażdżycy, a także nadciśnienia, choroby wieńcowej i cukrzycy. Specjaliści podają za wzór dietę śródziemnomorską. Bazuje na rybach, warzywach i owocach, tłuszczach roślinnych oraz orzechach, nasionach i pestkach.

3–4 razy w tygodniu sięgamy po tłuste ryby morskie (śledzia, makrelę, szprotki, łososia). Są jednym z najlepszych źródeł tłuszczów znanych pod nazwą kwasów omega-3, które mają ochronny wpływ na cały układ krążenia.

Wiadomo, że poprawiają tzw. profil lipidowy krwi, czyli zmniejszają stężenie trójglicerydów, cholesterolu całkowitego i frakcji LDL. Dodatkowo działają przeciwzapalnie i antyarytmicznie.

Codziennie jemy 5 porcji warzyw i 4 owoców. To świetny sposób, by dostarczyć sobie błonnika tzw. rozpuszczalnego. Składnik ten jest bardzo przydatny tętnicom, bo reguluje gospodarkę lipidową, nasila wydalanie szkodliwych tłuszczów ze stolcem i obniża stężenie cholesterolu całkowitego oraz trójglicerydów we krwi.

Warzywa i owoce zawierają też dużo witaminy C, która zwalcza wolne rodniki i przeciwdziała stanom zapalnym w tętnicach, a przez to także miażdżycy.

Z owoców szczególnie polecane są jabłka. W badaniach udowodniono, że wystarczy jeść jeden owoc dziennie, by już po 4 tygodniach poziom złego cholesterolu obniżył się nawet o 40 proc.! Żadne suplementy diety tego nie potrafią.

Do każdej sałatki i surówki dodajemy łyżkę oliwy z oliwek, oleju lnianego lub rzepakowego. Podobnie, jak tłuste ryby morskie, są skarbnicą kwasów omega-3, w dodatku występujących w idealnej proporcji z kwasami omega-6 (co jest uznawane za pomocne w zapobieganiu chorobie wieńcowej).

Jako przekąski jadamy orzechy, nasiona słonecznika i pestki dyni. Wysoka zawartość witaminy E sprawia, że chronią tętnice przed wolnymi rodnikami i stanami zapalnymi prowadzącymi do powstawania blaszek miażdżycowych.

Unikamy tego, co nasila chorobę

Intujcyjnie domyślamy się, co na co dzień może być niekorzystne dla układu krążenia: pośpiech, zdenerwowanie, przepracowanie, brak czasu na relaks. Ale niektóre szkodliwe czynniki mogą nas zaskoczyć! Oto, co może być obciążające dla tętnic i serca, i dlaczego.

Długotrwały stres. Możemy nie zdawać sobie sprawy z tego, jak bardzo jest niezdrowy. Lekarze mawiają, że zamyka tętnice... Powoduje, że we krwi krążą hormony, które wymuszają skurcz naczyń. Tętnice stają się napięte, rośnie ciśnienie krwi. Przez to łatwiej tworzą się w nich blaszki miażdżycowe.

Stres sprawia też, że zlepiają się płytki krwi, co grozi zakrzepami i jeszcze większym przewężeniem tętnic. Na domiar złego, stres obniża mechanizmy obronne organizmu, które zapobiegają powstawaniu zakrzepów i rozbijają te, które już powstały.

U zestresowanej osoby serce musi ciężej pracować, by przepompować całą krew. Ale nie otrzymuje większej ilości tlenu, bo miażdżyca utrudnia dopływ krwi. Może dojść do niedokrwienia organu, co grozi zawałem.

Zbyt krótki sen. W wielu badaniach stwierdzono, że u osób poświęcających zbyt mało czasu na nocny odpoczynek, występuje w ciągu dnia podwyższone ciśnienie krwi. Utrzymuje się również wysoki poziom hormonów stresu. Wszystko to ma niekorzystny wpływ na tętnice oraz serce.

Nieleczona choroba wrzodowa i występowanie w uk ładzie pokarmowym bakterii H. pylorii. Drobnoustroje mogą stać się przyczyną odległych stanów zapalnych, np. w tętnicach szyjnych czy znajdujących się w kończynach dolnych (tzw. ogólnoustrojowy odczyn zapalny).

Utrudniają przetwarzanie tłuszczów, czego skutkiem jest podwyższone stężenie cholesterolu całkowitego i złego, zaś obniżenie dobrego. Zaburzają też wchłanianie witamin pomocnych tętnicom.

Dla zdrowia tętnic leczymy zęby

Zaniedbana próchnica oraz paradontoza są źródłem bakterii, które mogą przedostać się do układu krążenia. Drobnoustroje osiedlają się w nabłonku tętnic i blaszkach miażdżycowych, gdzie pobudzają procesy zapalne. To prowadzi do rozwoju miażdżycy.

Sprawdzono, że przewlekłe zakażenie w jamie ustnej (ale także w drogach oddechowych oraz układzie moczowym) może aż 4-krotnie zwiększać ryzyko miażdżycy tętnic szyjnych. Jest też poważnym zagrożeniem dla serca (bywa przyczyną groźnego zapalenia wsierdzia).

Dzięki regularnym kontrolom u stomatologa, szybkiemu leczeniu ubytków próchnicowych oraz schorzeń przyzębia, zyskuje nie tylko nasz uśmiech, ale także układ krążenia oraz cały organizm. Pamiętajmy, by przynajmniej raz w roku zgłaszać się na wizytę.

Naj
Więcej na temat:LDL | miażdżyca | HDL | USG | one | One! | One | Ono | lekarz | Lekarze | lekarze

Zobacz również

  • 1. Często odczuwasz bóle w klatce piersiowej? Nie wolno ci ich lekceważyć. Te objawy mogą zapowiadać problemy z sercem i żołądkiem, zapalenie opłucnej, a nawet choroby kręgosłupa. 2. Jeżeli... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.