Reklama
  • Piątek, 7 października 2016 (15:05)

    Problemy kardiologiczne. Ocalić serce po zawale

By nie dopuścić do kolejnego ataku, trzeba ustabilizować chorobę wieńcową i wyeliminować to, co jej sprzyja.

Zawał serca to konsekwencja miażdżycy naczyń wieńcowych serca. Niestety, bywa, że przez całe lata nie zdajemy sobie sprawy, że mamy chorobę wieńcową. Zawał może być jej pierwszym objawem. Zabiegiem ratującym życie jest wtedy udrożnienie zamkniętej przez skrzeplinę tętnicy wieńcowej.

Dzięki nowoczesnej medycynie i szybkiej interwencji chirurgów zwykle już po 3-4 dniach możemy opuścić szpital. Pamiętajmy jednak, że nie jesteśmy wyleczeni z wieńcówki. Przebyty zawał zwiększa ryzyko kolejnego. Nie jesteśmy jednak wobec tego bezradni.

Reklama

Przez kilka pierwszych tygodni po zawale żyjemy w zwolnionym tempie. Część serca uległa uszkodzeniu, więc reszta mięśnia sercowego musi pracować ciężej. Lekarz może zlecić nam rehabilitację kardiologiczną.

Jest konieczna zwłaszcza po rozległym zawale. Najlepiej rozpocząć ją jak najwcześniej, do trzech tygodni od ataku. Może ona zmniejszyć ryzyko kolejnego zawału o 25-30 proc. w stosunku do tego, co da się osiągnąć, stosując tylko leki. Jej podstawą jest indywidualnie dobrany i dawkowany wysiłek fizyczny.

Rehabilitacja obejmuje też zmianę nawyków żywieniowych, porady psychologa i edukację prozdrowotną, m.in. naukę odczytywania niepokojących objawów

Trzeba systematycznie zażywać leki. Niektóre do końca życia. Należą do nich beta-blokery. Poprawiają wydolność serca, chronią przed arytmią. Z kolei leki przeciwpłytkowe hamują powstawanie skrzepów w naczyniach, zwłaszcza po wszczepieniu stentów. Leki z grupy inhibitorów konwertazy chronią przed uszkodzeniem zdrowej części serca. Inne ważne leki to statyny – obniżają stężenie cholesterolu, „wygładzają” blaszki miażdżycowe, hamują ich narastanie.

Bez porozumienia z lekarzem nie można odstawiać żadnego z tych leków ani zmieniać ich dawkowania! Po zakończeniu rehabilitacji kardiologicznej jej zasady musimy dalej stosować w domu. Jeśli nie byliśmy rehabilitowani, powinniśmy sami po konsultacji z lekarzem zadbać o właściwą dietę i ruch.

Zalecany jest trening aerobowy. Najprostszą jego formą są spacery czy marsz z kijami nordic walking, aż do lekkiego spocenia. Zacznijmy od krótkich dystansów (10-15 minut), wydłużajmy je stopniowo, do 45-60 minut. Najlepiej chodzić codziennie, a przynajmniej 3-5 razy w tygodniu. Inne formy ruchu dla zawałowców to jazda na rowerze, pływanie. Jeśli ruch pogarsza samopoczucie, pojawia się ból w klatce piersiowej, duszność lub zawroty głowy, należy przerwać ćwiczenia.

Ważny element terapii to dieta antymiażdżycowa. Jedzmy regularnie, co 3-4 godziny. Unikajmy potraw smażonych, panierowanych, wędzonych. Gotujmy (także na parze), duśmy bez obsmażania. Ograniczmy tłuszcze zwierzęce, np. tłuste mięso, rozdrabniane wędliny (np. pasztet, parówki), podroby, masło.

Zastąpią je tłuszcze roślinne, chude mięsa (np. drób bez skóry, królik) i nabiał. Unikajmy soli i cukru, napojów z kofeiną. Jedzmy więcej produktów bogatych w błonnik, minerały (zwłaszcza potas, magnez), witaminy (C, A, E). Idealnym ich źródłem są warzywa, owoce i produkty pełnoziarniste.

Konieczne ograniczenia

Zawał powinien skłonić do zmiany nawyków odpowiedzialnych za doprowadzenie do choroby. Po powrocie ze szpitala trzeba podjąć działania prozdrowotne, które zatrzymają rozwój choroby wieńcowej. Właściwa rehabilitacja kardiologiczna, dawka ruchu i zmiana diety pomogą wrócić do zdrowia po zawale i uniknąć kolejnego.

Koniec z paleniem. Substancje zawarte w dymie tytoniowym zwiększają krzepliwość krwi, uszkadzają ściany tętnic, przyspieszając zmiany miażdżycowe. Musimy unikać stresujących sytuacji, nauczyć się rozładowywać negatywne emocje, znaleźć czas na relaks. Pozbyć się nadwagi. Systematycznie kontrolować puls i ciśnienie tętnicze.

Jak dochodzi do zawału?

W naczyniach wieńcowych tworzą się blaszki miażdżycowe. Gdy długo rosnąca blaszka wypełni całe światło tętnicy lub nagle urwie się i powstała z niej skrzeplina zamknie tętnicę wieńcową doprowadzającą krew do serca, dochodzi do zawału.

Wtedy krew i tlen nie docierają do określonego obszaru mięśnia sercowego. Gdy dany fragment serca długo jest niedotleniony i niedokrwiony, przestaje działać. Dlatego zawał oznacza martwicę określonego obszaru mięśnia sercowego. Im rozleglejszy zawał, tym większa część serca jest uszkodzona.

Badania po zawale

1 Lipidogram. To badanie stężenia związków tłuszczowych (lipidów) we krwi – cholesterolu całkowitego, jego frakcji (LDL i HDL) i trójglicerydów. Pozwala określić, jak rozwija się miażdżyca, jak modyfikować dawki leków, jakie jest ryzyko kolejnego zawału. Badanie zalecane raz w roku.

2 EKG. Pozwala sprawdzić, czy pojawiły się jakieś nowe cechy niedokrwienia serca – zwiększają one ryzyko kolejnego ataku. Kontrolne EKG – co 6-12 miesięcy.

3 EKG wysiłkowe. Pokazuje, jak pracuje i jak sobie radzi serce obciążone wysiłkiem fizycznym. Pozwala także wykryć ewentualne zwężenia naczyń wieńcowych, stwierdzić, czy potrzebne jest ich poszerzenie. Wskazane 6 miesięcy po zawale, a później według wskazań lekarza.

4 Echo (USG) serca. Pozwala sprawdzić, czy leczenie i rehabilitacja poprawiły pracę uszkodzonego organu, ocenić zaawansowanie choroby wieńcowej. Wskazane na początku co 6-12 miesięcy.

Co robić, gdy boli?

Po zawale może czasem pojawiać się ból i uczucie dyskomfortu w klatce piersiowej. Są to zwykle objawy choroby wieńcowej, ale mogą też być sygnałem kolejnego zawału. Jak na to reagować?

• Przerwijmy czynność, którą właśnie wykonujemy,

• Usiądźmy, najlepiej w pozycji półleżącej (nogi niżej niż tułów), rozluźnijmy ubranie i odpocznijmy,

• Jeśli lekarz przepisał nam nitroglicerynę, przyjmijmy ją. Gdy jej nie mamy, możemy zażyć lek z kwasem acetylosalicylowym (np. aspirynę) w dawce 300 mg, najlepiej w postaci rozpuszczalnej tabletki.

• Gdy ból po kilku minutach nie ustępuje, wezwijmy pogotowie (tel. 999 lub – z tel. komórkowego: 112).

Dr n. med. Piotr Abramczyk, kardiolog

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Niedobór najważniejszych dla serca pierwiastków bywa źródłem wielu dolegliwości. Może też niekorzystnie wpłynąć na wygląd włosów i paznokci. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.