Reklama
  • Czwartek, 3 marca 2016 (13:05)

    Zapalenie mięśnia sercowego

Lekarze ostrzegają, że grypę trzeba wyleżeć w łóżku. Niedoleczona grozi uszkodzeniem serca.

Reklama

Pani Teresa (58) niecałe dwa tygodnie temu zachorowała na grypę. Szybko zbiła gorączkę popularnymi lekami, dostępnymi w aptece bez recepty. Myśląc, że opanowała chorobę, wróciła do codziennych zajęć. Jednak po kilku dniach znów poczuła się gorzej.

Pojawił się stan podgorączkowy, do którego dołączyło stałe zmęczenie, silne osłabienie, uczucie duszności oraz kołatanie serca. Każda próba wysiłku, nawet niewielkiego, jak chodzenie po mieszkaniu, przychodziła z trudnością. Kardiolog od razu zlecił EKG, echo serca i badania krwi.

Otrzymane wyniki jednoznacznie wskazywały zapalenie mięśnia sercowego, spowodowane nieleczoną grypą. Grypa to choroba ogólnoustrojowa, dlatego jej skutki mogą dotyczyć różnych narządów – płuc, mózgu, serca.

Gdy wirus wniknie do organizmu, intensywnie się namnaża w górnych drogach oddechowych. Jednocześnie toruje sobie drogę w głąb. Wraz z krwią może przedostać się do różnych organów, w tym do serca.

Na szczęście komórki nabłonka dróg oddechowych szybko się regenerują, więc grypę możemy przejść łagodnie i całkiem się z niej wyleczyć.

Inaczej jest, gdy wirus dotrze do mięśnia sercowego. Może go uszkodzić i doprowadzić do niewydolności. Osiedla się w sercu w ciągu 4–10 dni od wystąpienia pierwszych objawów grypy. Wtedy właśnie dochodzi do zapalenia mięśnia sercowego (ZMS).

To najczęstsze z pogrypowych powikłań kardiologicznych. Zwykle zakażenie obejmuje cały mięsień sercowy wraz z osierdziem (to cienka błona otaczająca serce).

Na ZMS narażony jest każdy chorujący na grypę, ale najbardziej osoby z osłabioną odpornością – dzieci, osoby po 65. roku życia, cierpiący na schorzenia przewlekłe, zwłaszcza układu oddechowego, np. POChP.

Uważać muszą też chorzy na serce, np. z wadami zastawkowymi lub niewydolnością serca. Zapalenie mięśnia sercowego u niektórych przebiega bezobjawowo, u innych ze stanem podgorączkowym lub zaburzeniami rytmu pracy serca, często odczuwanymi jako kołatanie. Taka postać ZMS nie musi być groźna.

Może się jednak zdarzyć, że mimo braku objawów, choroba niszczy serce, a skutki ZMS rozpoznane zostaną dopiero po kilku latach. Najbardziej niebezpieczne jest zapalenie mięśnia sercowego o gwałtownym przebiegu – wirus może zniszczyć serce w ciągu kilku dni. Stan ten przypomina rozległy zawał.

Początek choroby jest nagły, objawy niewydolności serca szybko narastają, może dojść do śmierci sercowej. Równie groźny jest ostry przebieg zapalenia, ale dolegliwości nie narastają tak gwałtownie. Zaniepokoić powinny nas dolegliwości pojawiające się w krótkim czasie od przebycia grypy czy po pierwszych dniach infekcji.

Nasilenie objawów zapalenia mięśnia sercowego zależy w dużej mierze od tego, w jakim stopniu wirus zajął serce i na ile je uszkodził.

Sygnałem choroby bywają: stan podgorączkowy, płytki oddech, narastająca duszność, łatwe męczenie się, przyspieszona częstość bicia serca nawet przy niewielkim wysiłku.

Objawem ZMS są także ostre, przeszywające bóle głęboko w klatce piersiowej, za mostkiem, promieniujące do szyi, lewego barku, które przypominają bóle wieńcowe. Jeśli takie objawy wystąpią po przebyciu grypy, konieczny jest szybki kontakt z lekarzem.

Rozległość uszkodzeń serca w dużej mierze zależy bowiem od czasu, w jakim zostanie postawiona diagnoza i wdrożone leczenie. Dla lekarza zawsze ważną informacją jest, czy w ostatnim czasie chorowaliśmy na grypę lub inną infekcję. Leczenie jest uzależnione od nasilenia procesu zapalnego.

Zawsze konieczny jest pobyt w szpitalu. Najważniejszy jest odpoczynek w łóżku, wysypianie się, unikanie wysiłku fizycznego do czasu, aż ustąpią objawy zapalne. Ważne! Przez co najmniej 6 miesięcy nie uprawiajmy wyczerpujących sportów.

W łagodnym przebiegu stosowane są leki przeciwgorączkowe, przeciwbólowe i przeciwzapalne. Musi być też zapewniona odpowiednia ilość płynów, bo niekorzystne jest zarówno odwodnienie, jak i nadmierne nawodnienie organizmu.

Podawane są leki moczopędne, które odciążają serce, zapobiegają powstawaniu obrzęków. Przy zaburzeniach rytmu pracy serca niezbędne jest uzupełnianie elektrolitów przez podawanie preparatów z potasem i magnezem oraz leków antyarytmicznych. W ciężkich przypadkach leczenie odbywa się na oddziale intensywnej terapii.

Konieczne są specjalistyczne urządzenia wspomagające pracę serca, np. balon do kontrapulsacji wewnątrzaortalnej. Gdy mięsień sercowy uległ znacznemu uszkodzeniu, jedyną szansą powrotu do zdrowia jest przeszczep serca.

Ważne badania

W pierwszej kolejności należy wykonać badania krwi – morfologię, OB i CRP – marker uszkodzenia serca. Dobrze jest też zrobić EKG i ECHO serca (USG serca).

Rozpoznanie niewydolności serca umożliwia także RTG klatki piersiowej. W ciężkich przypadkach pacjent kierowany jest na biopsję mięśnia sercowego, która ma na celu potwierdzenie lub wykluczenie obecności wirusa.

Pamiętajmy!

Leczmy grypę. Gdy wystąpią pierwsze objawy grypy, nie lekceważmy ich. Najkorzystniej byłoby 3–4 dni spędzić w łóżku, wygrzać się i wypocząć.

Oszczędzajmy się. Podczas zakażenia wirusem nie podejmujmy wysiłku fizycznego. Nie forsujmy organizmu także tuż po przebytej infekcji. Przez 2–3 tygodnie zwolnijmy tempo, wysypiajmy się, dużo pijmy.

Zaszczepmy się. Skuteczną metodą walki z grypą i jej powikłaniami jest coroczna sezonowa szczepionka przeciw grypie. Co prawda nie zapobiega zachorowaniu na infekcję, ale w znaczącym stopniu zmniejsza ilość i nasilenie powikłań pogrypowych, może więc nas uchronić przed zapaleniem mięśnia sercowego.

Unikajmy tłumu. Z powodu podeszłego wieku jesteśmy bardziej narażeni na grypę. Dlatego nie odwiedzajmy w sezonie grypowym zatłoczonych miejsc, np. centrów handlowych, hipermarketów, kin. Wizyta w tych miejscach to duże ryzyko złapania wirusa.

Powikłań po grypie może być więcej. Są to m.in. zapalenia płuc, opon mózgowych i mózgu. Wirus grypy może uszkodzić również nerki.

Zdaniem specjalisty

Poważnym powikłaniem zapalenia mięśnia sercowego spowodowanego wirusem grypy jest tzw. wstrząs kardiogenny. To stan zagrożenia życia. Uszkodzony przez wirus mięsień sercowy przestaje się kurczyć i nie jest w stanie pompować wystarczającej ilości krwi do nerek, mózgu i serca.

Następuje też gwałtowny spadek ciśnienia. Objawia się to dusznością połączoną z niemożnością wykonania jakiegokolwiek wysiłku. Chory intensywnie się poci, ma bladą skórę, słaby puls, traci świadomość. Wtedy trzeba natychmiast wezwać pogotowie! Szybka pomoc medyczna zwiększa szanse przeżycia.

Przy niewydolności serca ograniczmy spożycie soli. W przypadku arytmii pomoże kardiowerter.

Rozrusznik. Przy objawach arytmii w przebiegu ZMS, których nie da się wyrównać lekami, potrzebne jest wszczepienie urządzenia elektrycznego przywracającego właściwy rytm pracy serca.

Gdy serce kurczy się za rzadko, wszczepiany jest stymulator (rozrusznik).

Natomiast przy częstych skurczach, jeśli serce pracuje zbyt szybko, umieszczany jest w nim kardiowerter-defibrylator. Oba urządzenia nieustannie monitorują pracę serca i w razie wystąpienia arytmii zagrażającej życiu natychmiast reagują.

Dieta. W niewydolności serca zalecana jest dieta niskosodowa. Sól kuchenna (główne źródło sodu) zatrzymuje wodę w organizmie, a to obciąża serce. Nawet niewielkie zatrzymanie płynu może zaostrzyć objawy choroby.

Nie dosalajmy potraw i unikajmy produktów bogatych w sód, np. wędzonych, z puszki, żółtych serów, słonych przekąsek. Sól można zastąpić ziołami: tymiankiem, rozmarynem, bazylią. Dbajmy o dobrze zbilansowaną dietę. Nie może w niej brakować węglowodanów, białka, tłuszczów, witamin i minerałów.

Skąd ten problem?

Wirus grypy po wniknięciu do serca wywołuje stan zapalny, który może prowadzić do zaburzeń pracy mięśnia.

Rozprzestrzeniające się zapalenie uszkadza komórki serca, zmniejszając jego kurczliwość. Serce z coraz większym wysiłkiem przepompowuje krew do naczyń. Stopniowo dochodzi do rozszerzenia lewej komory serca i niewydolności.

Oznacza to zmniejszenie przepływu krwi przez tkanki i narządy. Gdy zapalenie obejmuje osierdzie, między ścianą serca a zewnętrzną warstwą worka osierdziowego gromadzi się duża ilość płynu. Naciska on na mięsień sercowy, dodatkowo zaburzając jego pracę.

Zapalenie mięśnia sercowego mogą wywołać wirusy ospy wietrznej, półpaśca, różyczki, opryszczki.Przyczyną bywają również bakterie, np. paciorkowce, gronkowce, pneumokoki, a także zakażenia grzybami i pasożytami. Serce może osłabić reumatoidalne zapalenie stawów, sarkoidoza i schorzenia tkanki łącznej.

Więcej na temat:zapalenie | Lekarze | lekarze | EKG | leczenie | Nie

Zobacz również

  • 1. Często odczuwasz bóle w klatce piersiowej? Nie wolno ci ich lekceważyć. Te objawy mogą zapowiadać problemy z sercem i żołądkiem, zapalenie opłucnej, a nawet choroby kręgosłupa. 2. Jeżeli... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.